Sierpień w hrabstwie Osage

Film, dla którego przejechałam pół miasta w zadymce śnieżnej. Zrozumieć to może chyba tylko inny zdesperowany rodzic, któremu ktoś po pół roku przerwy zaproponował posiedzenie z dziećmi, umożliwiając wychodne.

Przeważnie wychodzimy osobno. Tak, posiadanie dzieci z dala od rodzinnego wsparcia bardzo specyficznie wpływa na związek. Randki odbywamy w dużym pokoju. Skoro więc nadarzyła się okazja, grzechem by było nie skorzystać.
Z rozpędu pomalowałam sobie oczy i to był błąd zarówno z powodu zacinającego śniegu, jak i mojego roztkliwiania się podczas seansu.

„Sierpień w hrabstwie Osage” wydał mi się przejmująco smutny. Drodzy opisujący filmy, naprawdę fakt, że podczas rozmów pada kilka celnych ripost (nawet jeśli są zabawne), nie czyni jeszcze z filmu komedii.
Czuć, że scenariusz jest oparty na sztuce. Miejscami wychodzi z tego grecka tragedia. Nagromadzenie tajemnic, powiązań, o których nie wiedzą główni zainteresowani i w tym wszystkim Meryl Streep, jak naćpana mojra, która wie wszystko i decyduje o tym, co ujawnić, co zataić i na czyj los wpłynąć.

Bałam się, że Violet (grana przez Streep ) będzie za bardzo teatralna i może rzeczywiście początkowo jest to postać przerysowana, ale zrzucam to na wpływ leków.
Podobają mi się jej córki, bezlitośnie pokazywane przez kamerę, postarzane, z odrostami (Roberts) i więdnącą urodą (Lewis), ale tak naprawdę piękne, doświadczone przez życie i zupełnie różne. Każda z przedstawionych w „Sierpniu” postaci była dla mnie jednakowo ważna. Same role pierwszoplanowe :)

Scena, z której pochodzi zdjęcie zamieszczone u góry – jedna z lepszych.
Julia Roberts przyjmująca prawdę o swoim małżeństwie, te wszystkie dotkliwe teksty wygłaszane przez członków rodziny… nie te najgłośniejsze, w kłótni, celowo okrutne, ale te ciche, mające oszczędzić bólu, dławiące w gardle. Dobry, smutny film. Może za bardzo dramatyczny chwilami, ale jego pochodzenie sporo tłumaczy.

I jedna z myśli, która mnie nawiedziła podczas seansu. Czy dopiero kobieta samotna i w pewnym wieku, może pozwolić sobie na zrzucenie z siebie wszelkich powinności? Myślę o postaci granej przez Julię Roberts. Patrzyłam na jej bardzo długie włosy z siwym odrostem, na piękną twarz z delikatną siatką zmarszczek, obszerny szlafrok i gapienie się na ptaki. Przez chwilę jej tego zazdrościłam. Choć tego typu wolność najczęściej jest okupiona dużymi stratami, jako wolność człowieka który żyje sam dla siebie.

Sierpień w hrabstwie Osage − amerykański film w reżyserii Johna Wellsa. Adaptacja sztuki teatralnej autorstwa Tracy Letts.

 

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *