Pąsowa Małgosia, filmy, wspominki

Od jakiegoś czasu mam fazę na stare filmy. Oglądam jakichś maratończyków i kondory, a dzieciom pokazuję bajki, które pamiętam z dzieciństwa (albo i nie).
Oglądaliśmy „Akademię Pana Kleksa” i „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Ja pamiętam tę opowieść w wersji z „marchewkowym polem” Lady Punk, a trafiła nam się ta z prawdziwymi bliźniakami. Przyznaję, że starałam się zbytnio nie przyglądać ich twarzom, po tym jak na samym początku zobaczyłam znajomy uśmiech, który na mnie źle działa.
Oglądamy i w pewnym momencie stwierdzam:  Nikt wtedy nie myślał, że jeden z nich zostanie premierem, a drugi prezydentem. Bo wiesz synku kto tu występuje?
Na co synek ze swadą: Oczywiście mamo. Kaczyński i Tusk

Przeszukując filmowe bazy ze smutkiem stwierdzam, że teraz praktycznie nie robi się polskich filmów dla dzieci. Poza Magicznym Drzewem zupełna bida.

Na fali wspomnień zaczęłam oglądać 07 zgłoś się oraz porucznika Columbo, który mnie bawi do łez. Pod koniec, jak w Scooby doo, wszyscy się przyznają i brakuje tylko utyskiwania, że „wszystko by nam uszło na sucho, gdyby nie te wścibskie smyki”.

W czasie któregoś z seansów (obrazy z lat młodości dobrze wpływają na pamięć), przypomniałam sobie, że kiedyś czytałam fajną książkę dla nastolatków, którą chciałabym pokazać dzieciom. Niestety pamiętałam tylko zarys. Nawet apelowałam, że była kiedyś taka książka(polska jak sądzę), którą czytałam jako 11-latka. główna bohaterka dostała coś po babci bodajże i nagle przeniosła się w czasie. pamiętam, że nie wiedziała gdzie jest, bo wszyscy wyglądali odpowiednio dla epoki, próbowała pytać po francusku i angielsku, przez co uznano, że jest opętana. To taka opowiastka dla dzieci/nastolatków była, ale niech mi ktoś powie CO TO BYŁO.
I w mgnieniu oka dziewczyny ustaliły, że możliwości są dwie, a najpewniej połączyłam je w jedno.
Zdeterminowana udałam się do ukochanego antykwariatu, którego właściciela serdecznie pozdrawiam (jeśli tu kiedykolwiek zajrzy), na poszukiwania.
I oto mam obie! Za dychę w sumie. Tam naprawdę wszystko jest. I do tego atmosfera, rozmowy, bałagan… Czy ja mówiłam, że uwielbiam Grochów? :)

 

 

 

IMG_0906

Z rozpędu wzięłam też to. Jedno ze względu na odpowiednie imię w tytule (i dlatego, że kocham tak wydane stare książki), drugą, bo pamiętam, że mi się podobała.
I dziś późnym wieczorem Młody wkroczył do pokoju obwieszczając: Chyba się nie wyśpię do szkoły. Bo on mu dał wyzwanie… i wtedy balonikarz go zamienił z żółtego jamnika. Już trzy razy próbował się dostać do swojego domu i go wyrzucano. Muszę się dowiedzieć, co dalej.

IMG_0907

Sobie znalazłam coś, czego drugi tom w EMPiKu kosztuje ponad 5 dych. Ja mam oba razem za 15 PLN.
Grzechem byłoby nie wziąć biblii dziennikarstwa.

IMG_0908

, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *