O biblioteczce

IMG_3960aNie lubię tych wszystkich odznaczeń blogowych, po których trzeba publikować odpowiedzi na pytania, które tak naprawdę do niczego nie służą i nikogo nie obchodzą (choć mogłyby obchodzić gdyby były zabawnym tekstem na temat, a nie opublikowaną ankietą).
Zwykle też nie biorę udziału w blogowych konkursach, ale lubię swoje książki, sprawia mi przyjemność samo patrzenie na nie (tak, jestem nienormalną fetyszystką), więc postanowiłam wziąć udział w zabawie prowincjonalnej nauczycielki.
Co moja biblioteczka mówi o mnie?

 


Mówi, że:
– na najwyższej półce poupychałam czytadła, poradniki o wychowaniu dzieci i o tym jak mieć zdrowe i szczupłe ciało, więc pewnie jestem mało rozrywkowa i gruba, a moim dzieciom brakuje wychowania.
– najniżej trzymam encyklopedie, słowniki i książki popularnonaukowe, licząc na to, że dzieci będą tam zaglądać, pewnie więc jestem naiwna.*
– w części najlepiej dostępnej dla mnie, znajduje się klasyka (w tym odrobina filozofii/socjologii) oraz półka „dzienniki/biografie/Żydzi”, co oznacza, że interesuje mnie przeszłość i życie innych ludzi i na starość skończę jako okienny poduszkowiec. Choć może nie. Najbardziej interesują mnie jednak biografie pisarzy i artystów.
– prawa część półek mówi zaś o tym, że mam męża, który czyta fantastykę, książki i publikacje o wojnach, uzbrojeniu i diabli wiedzą o czym jeszcze. A no i o architekturze i sztuce trochę też.
– trzy tomy „anatomii zwierząt” pośrodku świadczą zaś o tym, że przez długi czas marzyła mi się weterynaria, co przy moich reakcjach na krew nie było chyba najlepszym pomysłem :)

IMG_3955a

Eugenides_Intryga malzenska_500pcxZdjęcie okładki zamieszczam, bo takie są założenia konkursu, który Prowincjonalna Nauczycielka przeprowadza wraz ze Znakiem.

Nie wiem czy dam radę napisać dziś coś więcej – cierpię po spotkaniu z dentystą.
Ciekawe jak długo nie będę w stanie nic jeść. Okres świąt w tym roku może być bardzo dietetyczny :D

*pięć minut później zobaczyłam, że  syn, wygodnie rozparty w fotelu, ogląda „Bestiarium Chrześcijańskie” – czyli może nie jestem naiwna, tylko pełna nadziei, która czasem się ziszcza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *