Kanał. Michael Connelly

Imgkanal_3Kanał
Michael Connelly
Prószyński i S-ka

Dawniej miałam przymus czytania książek do końca, dziś lektur mam więcej, a czasu niestety nie, więc jeśli coś mnie naprawdę nie zadowala, przerywam i porzucam.
No chyba, że potwornie mi się nie podoba, wtedy czasem doczytuję z przekory. Albo masochizmu. Pewnie dlatego więcej tu jednak będzie o tym, co mi się choć trochę spodobało.

Kanał jest gorszy niż Echo Park. Nie jest zły, po prostu wolno się rozkręca.
Dochodzę jednak do wniosku, że w powieściach wolę wszechwiedzącego narratora, a nie narrację w pierwszej osobie, a tu niestety Bosch przemawia sam.
Czyli może być, ale bez fajerwerków. (czytałam jedynie do drugiej w nocy hehe)
O szczegółach fabuły nie wspominam, bo zmęczona po pracy jestem i czeka na mnie kanapa i książka :)
Powiem tylko, że to rzeczy dziejące się w biografii Boscha wcześniej, niż sprawa opisana w Echo Park.

,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *