Jej wszystkie życia. Kate Atkinson

20140329_161823aPonad rok temu jechałam autobusem do dentysty i rozmyślałam*. Jak zwykle w kiepskim nastroju w okolicy swoich urodzin, zastanawiałam się które punkty w przeszłości powinnam zmienić, żeby być aktualnie na innym, oczywiście przyjemniejszym, etapie życia. I jak bardzo zmieniłoby się moje życie, jak ja bym się zmieniła, bez doświadczeń które aktualną mnie ukształtowały. Wówczas wpadł mi do głowy pomysł, przyznaję może nieco banalny – Efekt motyla oglądałam prawie dekadę wcześniej – by opisać historię alternatywnych losów jednego człowieka. Pobawić się w rozważanie jak bardzo drobne zmiany w życiu wpływają na naszą przyszłość. I czy, wracając do kluczowych momentów, bylibyśmy w stanie postąpić wbrew uczuciom/przekonaniom, wiedząc dokąd nas to, co zrobimy, zaprowadzi.
Pomysł napisania takiej fabuły zarzuciłam. Miałam mnóstwo ważniejszych spraw na głowie.

I oto, rok później nakładem Wydawnictwa Czarna Owca ukazuje się historia oparta na „moim” pomyśle.
Cóż, zwykle nie jesteśmy w swoich koncepcjach tak oryginalni jak sądzimy.
Pierwsza myśl? Mam nadzieję, że skoro już ktoś zrealizował mój plan, jest to przynajmniej dobrze napisane.
Druga myśl? Matko, ależ to grube! Przy moim obecnym planie dnia „Jak zostałem pisarzem” Stasiuka (128 stron) czytałam tydzień, a przecież bardzo mi się podobało. Ile czasu zajmie mi przeczytanie ponad 560 stron?
Cóż, krócej niż sądziłam.

Przede wszystkim jest to powieść obyczajowa. Tak dawno nie czytałam sensownej powieści obyczajowej! A nawet trochę saga rodzinna – główna bohaterka ma całkiem liczną rodzinę, na której losy początkowo nieświadomie, a później już celowo, wpływa.
Ursula rodzi się 11 lutego 1910 roku i tylko to jest jakąś stałą. Wielokrotnie ginie, w różnych okolicznościach, głównie w wyniku nieszczęśliwych zbiegów okoliczności. Jak się głębiej zastanowić, to wszystko co nas spotyka jest naznaczone przypadkowością i nie sposób oprzeć się wrażeniu, że często o najistotniejszych zajściach decydują zbiegi okoliczności.
Gdybyśmy tylko wiedzieli, co się wydarzy, w życiu nie poszlibyśmy tą drogą… Ursula ma taką możliwość. Kiedy zaczyna to na poły przeczuwać, na poły rozumieć, ratuje najcenniejsze. Przeżywa w kółko to samo życie, na szczęście nie pamiętając wszystkiego – to byłby nieznośny dzień świstaka – ale wyczuwając niebezpieczeństwo. Nie wszystko udaje się naprawić, widać nawet gdy życie jest testem wielokrotnego wyboru, trudno jest stworzyć jego wersję idealną. I chyba całe szczęście dla czytelnika.
Idąc z bohaterką przez dziesięciolecia, czytając o wojnach, codzienności i rozrywkach, człowiek zaczyna się zastanawiać jak wyglądałby świat, gdyby kilka znaczących postaci nigdy się nie urodziło, nie doszło do władzy lub zginęło… nie do końca przypadkowo. Co musiałoby się zdarzyć, żeby nie było II wojny światowej, jak potoczyłyby się losy Europy, jak zmienił dorobek cywilizacyjny i w rezultacie nasze życie.
Można sobie całkiem interesująco nad tą lekturą pogdybać.
Dobrze się czyta.

P.s. Nie wiem jak Wy, ale ja (choć czasem myślę, że kilka faktów bym w swoim życiorysie zmieniła) gdybym naprawdę mogła, nie zaryzykowałabym zmiany. Obawiam się, że mogłabym w rezultacie wylądować bez ludzi których kocham, w całkiem innej rzeczywistości. Być może spełniałabym swoje spisane w liceum marzenia, ale tylko dzisiejsza ja wiem, jak bardzo są odległe od tego, co mnie realnie po trzydziestce uszczęśliwia.

*tak dobrze to pamiętam, bo wtedy zdecydowałam, że czas po kilkunastu latach rzucić palenie i od tamtej chwili nie palę.

Kate Atkinson
Jej wszystkie życia
Wydawnictwo Czarna Owca
Warszawa, 2014

,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *