Dzieciaki w naturze. Beata Lipov

IMG_2814aZ wiekiem coraz bardziej cenię moje macierzyństwo i czas spędzany z dziećmi.
Oczywiście bywają takie dni, (czasem częstsze, czasem rzadsze) gdy z utęsknieniem czekam, aż zamkną się drzwi pokoju dziecięcego i zyskam odrobinę komfortu i ciszy.
Coraz częściej jednak z zachwytem patrzę na to, czym się te moje dzieci zajmują i jestem pod wrażeniem ich kreatywności, zwłaszcza pomysłów Toli, bo Tymek skupia się raczej na czytaniu/graniu/budowaniu z Lego.

Kiedyś wolałam, by „nie wymyślały” i zajmowały się standardowymi zabawkami. Takimi co to nie brudzą i nie wymagają mojego udziału. Dziś sama siebie nie poznaję.
Trzeba przerwać pracę/czytanie/porządki, żeby zorganizować przestrzeń do malowania palcami na podłodze? – Proszę bardzo. Chcesz upiec ciasto, żeby zaradzić nudzie? – Już się robi. Malujemy dom z kartonu, który przez następne tygodnie będzie zajmował i tak ograniczoną przestrzeń? – Nie ma problemu. Koniecznie musisz „gotować” i przelewać wodę z kubków do misek, blokując dostęp do kuchni na kilka godzin? – Gotuj, a co mi szkodzi. Trzeba uszyć krzywą paskudną kurę ze starej skarpety i to już teraz, bo jest potrzebna do zabawy za kwadrans? – Szyjemy.

Książka Beaty Lipov „Dzieciaki w naturze” może być fajnym dopełnieniem takiego „czynnego” rodzicielstwa.
Jest idealna dla osób, które wierzą, że kontakt z naturą nie tylko stymuluje rozwój dzieci, ale też uczy przez obserwację i działanie. Znakomita większość dzieciaków najlepiej uczy się przez czynne uczestnictwo i najlepiej bawi, mogąc się nieco pobrudzić przy eksperymentach.
Książka jest podzielona na cztery, odpowiadające porom roku, rozdziały. W każdym z nich znajdują się informacje o przyrodzie, zjawiskach atmosferycznych, pomysły na zabawy na działce.

Na początku sądziłam, że tą lekturą narobię tylko dzieciom apetytu, jaki można zaspokoić jedynie we własnym ogrodzie, którego nie mamy. Oczywiście, własny kawałek ziemi i podwórko byłyby miejscami najfajniejszymi do eksperymentów, jednak większość przedstawionych pomysłów można zrealizować na balkonie i w parku (oraz w domu). Jest to tym ważniejsze, że czasem małe miejskie dzieci, to jak rośnie marchewka, znają tylko z opowieści.

Kiedyś zastanawiałam się, czy włączanie małych dzieci w takie aktywności ma jakiś szerszy wymiar, niż dawanie im zajęcia i chwilowej rozrywki. Ostatnio jednak moja czterolatka dała mi półgodzinny wykład na temat konkretnych zwierząt z zoo. Dokładnie zapamiętała jakie widzieliśmy, których jeszcze nie i jak takie zwierzęta żyją, co jedzą itp. Dzieciaki chłoną taką wiedzę jak gąbka. Czasem zdradzają ile detali zapamiętały dopiero pół roku później. Warto im jak najwięcej pokazywać, warto sadzić pomidory na balkonie, tylko po to by patrzeć jak rosną, a potem wspólnie zrobić z nich sałatkę.

Mój dziesięciolatek odnalazł w książce Beaty Lipov kilka ciekawych informacji, przeczytał całość w godzinę i zamarzył o własnym ogródku.
Nauczona doświadczeniem wiem jednak, że, paradoksalnie, im dziecko młodsze, tym bardziej chce w takich zajęciach uczestniczyć i tym więcej wysiłku w nie wkłada. Myślę, że to lektura najciekawsza dla dzieci w wieku 4-8.

Dużym plusem książki są kolorowe zdjęcia obrazujące kolejne etapy pracy. Nasza czterolatka to zdecydowanie typ eksperymentatora, a nie skupionego czytelnika. Ciężko jej wysiedzieć przy lekturze bajki, natomiast tę książkę oglądała z zainteresowaniem. Przy każdym przewróceniu kartki pojawiało się pytanie: „zrobimy tak?”

Ważne też, że widać tam dzieci „w działaniu”. Wszelkie aktywności wydają się dzieciom atrakcyjniejsze, jeśli wcześniej widziały bawiących się w ten sposób, zadowolonych rówieśników.
Jeśli więc zdecydujecie się kupić dzieciakom tę pozycję, bądźcie przygotowani na organizowanie ogródka na balkonie, karmienie sikorek, wspólne eksperymenty kulinarne. Bądźcie gotowi na dobrą zabawę, po prostu.
„Dzieciaki w naturze” to książka pięknie wydana i dobry pomysł na prezent.
Mam tylko jedno zastrzeżenie: jest za krótka :)

Przemierzając Internet, znalazłam autorkę tutaj: http://lawendowydom.com.pl/

„Dzieciaki w naturze” Beata Lipov, Wydawnictwo Świat Książki.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *