Być jak Maria Janion

SAM_2713aJakaś część mnie chce być jak Maria Janion. Część, która w liceum wypisywała w setkach podpunktów, czego chciałaby się nauczyć i dowiedzieć. Część mnie niechybnie ma obsesję.

Jak inaczej wyjaśnić uparte wracanie do książek, w których można znaleźć rozmowy z Marią Janion? Wycinanie z gazet wywiadów z nią i zdjęć? A także to, że w roku 2015 nadal dokładnie pamiętam, że dekadę wcześniej w Wysokich Obcasach ukazał się „dzień z życia Kazimiery Szczuki”, gdzie mówi ona o „janionicznej pieczarze”. I w tym samym roku, także w WO, w dziale którego nie mogę odżałować, a w którym przestawiano prywatne mieszkania interesujących ludzi, pojawiła się doktorantka profesor Janion. Jak mogłabym to pamiętać nie mając świra?

Nie będę jak Maria Janion, ale nie przepuszczam żadnej rozmowy z panią profesor.

I mimo mojej obsesji, nie chciałabym się z panią Profesor spotkać. Co niby miałabym jej powiedzieć?? Wolę podziwiać z daleka.

Na drugi tom z serii Transe – Traumy – Transgresje czekałam niecierpliwie.

Potem było tak:

jan3

SAM_2687

Transe – Traumy – Transgresje. Część 2. Prof. Misia
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2014

Zamówiłam więc. Wreszcie – przysłali!

Pierwsze zaskoczenie to grubość książki. Niewiele ponad 160 stron. Mimo wydzielania sobie po kilka kartek, lektury nie starcza na długo.

Mam problem z tą książką. Kobiety, naukowczynie które w niej rozmawiają bardzo cenię. Równocześnie tak się na Profesor Misię naczekałam, że chyba spodziewałam czegoś więcej.

O czym panie rozmawiają?

O starości. I bezradności starców. O tym, jak zmieniły się codzienne rytuały Marii Janion. Że coraz częściej brak sił na goszczenie nawet najulubieńszych znajomych.

Nawiązują do reakcji na poprzednią część rozmów i starają się reagować, odpowiedzieć na zarzuty, jakie padały. Pojawia się gdański krąg uczniów i zarzut zawłaszczenia pani Profesor przez K. Szczukę.

Profesor Janion opowiada o swoim nienasyconym zbieractwie. Głodzie mięsa (powojenne nienasycenie kulinarne) oraz „mięsa” (jako tego, co najbardziej wartościowe w ogólnym rozumieniu).

Panie cytują profesorskie zapiski z lat 70-tych, które „były złodziejem czasu. Dość szybko upodobniły się do moich notatek młodzieńczych, bo zamiast zapisywać zdarzenia z życia, robiłam wypisy, cytaty, omówienia i listę lektur”. (s.90)

Jest trochę o filmie, bo Maria Janion przez dekady maniakalnie do kina chodziła. Trochę wspomnień o pisarzach i bliskich z tamtych czasów. Wszystko to naprawdę ciekawe. Skąd więc taki niedosyt?

Gdy rozmawiałam z jednym z dawnych studentów profesor Janion (wymienionym w tej książce jako jeden z ulubionych. Jak to człowiek jednak nie wie z kim zdarza mu się pracować!), napomknął że można mieć z tą książką jeden problem – Kazimiera Szczuka pyta o to, co ją samą interesuje. Powiedziałam, że się z tym liczę i że prawo autorki.

A jednak… Niby opowieść dotyczy interesującej części życia profesor Janion (jakiej by nie dotyczyła, moja obsesja każe interesować się każdą), niby pada tam sporo ważkich treści, ale mam spory niedosyt. Chyba wiem skąd się bierze. Może rzeczywiście nieco się rozminęły moje zainteresowania z tym, o co jest profesor Janion pytana. Nie tu jest problem. Bo skąd miałabym wiedzieć o co pytać, skoro nim nie usłyszę, nie wiem czy to interesujące. Niepokoję się, że coś w tych rozmowach umyka. Że nie da się przełożyć cudzej egzystencji jeden do jednego. Nie ma archiwum egzystencji Marii Janion. I czasu coraz mniej.

Boję się, że z czymś nie zdążymy. A nie zdążymy na pewno.

……………………………………………………………………………………………
Poniżej „na obrazku widzimy janioniczną pieczarę, do której bohaterka snobistycznie upodobniła swój pokój…” (opis autorstwa samej Szczuki) oraz Agata Araszkiewicz, która „jest intelektualistką i lubi to podkreślać(…) – w Polsce jej promotorką jest Maria Janion”. (tekst Paulina Reiter)

jan2SAM_2668

I numery WO, z których materiały pochodzą.

SAM_2669

Share

6 Comments

  1. Monika Reply

    Też ogromnie sobie cenię prof. Janion, czytałam obie części rozmów i również jestem rozczarowana tą drugą – za bardzo hermetyczna, miejscami byłam wręcz znudzona. Coś poszło nie tak K. Szczuce. To już wolałam to zawłaszczenie z pierwszej części;) pzdr Monika

  2. PannaKac Reply

    Bardzo chciałabym sięgnąć po te książki, bo Pani Maria Janion nieustannie mnie zaskakuje w swoich tekstach krytyczno i historycznoliterackich. Chciałabym się dowiedzieć, czyje książki z tak wielką przyjemnością czytam w ramach studiów. A nieczęsto się zdarza, by dzieła o dziełach były napisane w tak przystępny sposób.

  3. Rozkminy Hadyny Reply

    Czytałam ten artykuł z Książek o zbieractwie Marii Janion!
    I szczerze mówiąc, też uwielbiam tę kobietę. Jej książki czyta się z zaciekawieniem i pasją, choć są literaturoznawcze. Chętnie przeczytałabym ten wywiad, choć szkoda, jeśli faktycznie Kazimiera Szczuka nie do końca wbiła się w rytm swojej rozmówczyni i czegoś zabrakło:)

  4. Izabelka Reply

    Pamiętam te wydania WO z reportażami z ciekawych miejsc zamieszkania. Też je bardzo lubiałam. Przestałam kupować WO jakiś czas temu, ale za każdym razem kiedy wpadną mi w ręce zaglądam, bo a nuż coś się pokaże?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *